|  | 

Biżuteria

Tampony czy Podpaski – Zielona Góra

Tampony czy Podpaski – Zielona Góra
1 vote, 4.00 avg. rating (58% score)

Co jest lepsze – tampony czy podpaski?

Kobieca miesiączka to dolegliwość bardzo nieprzyjemna. Oprócz bólu podbrzusza o dużym natężeniu, kobiety muszą także radzić sobie z krwawieniem miesiączkowym, któremu przecież trzeba zapobiegać, by nie zaplamić swojego ubrania. Większość kobiet zastanawia się więc, czy do tego celu będą lepsze tampony czy podpaski. Każda z tych opcji ma swoje zwolenniczki i przeciwniczki. Tampony o wiele lepiej zatrzymują krwawienie, bowiem znajdują się wewnątrz pochwy. Problemem może być jednak ich aplikacja, wyjmowanie, wymiana w niekomfortowych warunkach, taki tampon może też zostać na miejscu. Niebezpieczna jest również sytuacja, w której przez dłuższy czas nie można zmienić tamponu – może wtedy dojść do zakażenia. Podpaski są z kolei środkiem mniej higienicznym, bo zatrzymują krew już po wypłynięciu, ale ich wymiana i aplikacja jest dużo prostsza, a do tego nie sprawiają żadnych innych problemów. To już jednak sama kobieta musi indywidualnie stwierdzić, co lepiej sprawdzi się w jej osobistym przypadku.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

tampony-czy-podpaski-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam