|  | 

Biżuteria

Suknie ślubne Pronovias – Zielona Góra

Suknie ślubne Pronovias – Zielona Góra
1 vote, 2.00 avg. rating (48% score)

Suknie ślubne z trenem

Suknie ślubne z trenem to trend, który po latach powoli zaczyna powracać. Jest to z pewnością jeden z najpiękniejszych typów sukni ślubnej, warto więc go rozważyć. Niestety nie do każdego rodzaju sylwetki pasuje, chociaż zastrzeżeń jest naprawdę niewiele.
Bardzo modne suknie ślubne Pronovias proponują tren, który wydaje się naturalnym przedłużeniem litery A. Jest dopełnieniem całej rozkloszowanej spódnicy, która nabiera objętości często dzięki układaniem w duże zakładki. Dzięki temu w czasie ceremonii tren ładnie ciągnie się po ziemi, ale gdy na czas weselnych tańców umocujesz go na kilku ozdobnych haftkach czy guzikach, sukienka nie straci fasonu i nadal będzie się przepiękne prezentowała.
Na suknie tego typu powinny zdecydować się przede wszystkim wysokie panny młode. Tren będzie tylko obciążał sylwetkę niższych i jeszcze je zmniejszał. Do sukien tego typu najlepiej wygląda idealna figura – wąskie biodra i płaski brzuch. Panie o obfitszych kształtach mogą niestety wyglądać w takiej sukni zbyt ciężko.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

suknie-slubne-pronovias-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam