|  | 

Biżuteria

Pierścionki z brylantami – Zielona Góra

Pierścionki z brylantami – Zielona Góra
1 vote, 4.00 avg. rating (58% score)

Jestem kobietą i jak prawie każda kobieta, małą sroką. Uwielbiam błyskotki. Różne kolczyki, naszyjniki, bransoletki, a zwłaszcza pierścionki.

Kocham biżuterię i kocham mężczyzn, którzy obdarowują mnie biżuterią. W szczególności kocham pierścionki z brylantami. Mam ich już całą kolekcję, ale nadal nie mogę się oprzeć, gdy widzę na wystawie jakiego sklepu z biżuterią przepiękne pierścionki z brylantami. Ja mam w oczach po prostu radar i wiem, że to diament, a nie zwykła cyrkonia. Wierzcie mi, niektóre kobiety nie rozróżniają absolutnie kamieni.
Ja jestem królową diamentów i z daleka zauważę ten błysk.
Moja przygoda z brylantami rozpoczęła się, gdy po babci odziedziczyłam pierścionki z brylantami. W skrzyneczce, którą dostałam było ich chyba z 7. Od tego czasu pierścionki z brylantami stały się moim znakiem rozpoznawczym.
Koleżanki przychodzą, oglądają i się zachwycają. Ich mężowie przychodzą, gdy potrzebują porady jaki model wybrać.
Pierścionki z brylantami mają w sobie coś niezwykłego, sprawiają, że czuję się wyjątkową kobietą.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

pierscionki-z-brylantami-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam