|  | 

Biżuteria

Olejek arganowy do włosów – Zielona Góra

Olejek arganowy do włosów – Zielona Góra
1 vote, 2.00 avg. rating (48% score)

Suszenie suszarką, codzienne używanie lokówki czy prostownicy sprawiają, że nasze włosy są w naprawdę opłakanym stanie. W takim przypadku bezwzględnie należy sięgnąć po olejek arganowy do włosów, który przywróci im życie. W ostatnich latach nastała moda na olejowanie włosów, dlatego większość może podchodzić do tego tematu sceptycznie. Jednak, olejek arganowy do włosów naprawdę działa cuda. Po pierwsze doskonale nawilża on włosy, po drugie zapobiega ich łamaniu się i rozdwajaniu końcówek. Olejek arganowy do włosów stosować należy systematycznie. Najlepiej nakładać go przed każdym umyciem na suche włosy. Można stosować go od samej nasady, jednak osoby z wrażliwą skórą głowy powinny omijać okolice skalpu. Olejek arganowy do włosów przyniesie jeszcze lepsze skutki, jeśli będziemy trzymać go pod ciepłym turbanem. Niestety, olejek arganowy do włosów jest wyjątkowo kosztowny – w porównaniu do innego typu olejów. W tym przypadku cena jednak idzie w parze z jakością – przynosi on zdecydowanie lepsze efekty, niż jakiekolwiek inne oleje.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

olejek-arganowy-do-wlosow-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam