|  | 

Biżuteria

Najlepszy tusz do rzęs – Zielona Góra

Najlepszy tusz do rzęs – Zielona Góra
1 vote, 2.00 avg. rating (48% score)

Każda kobieta pragnie wyglądać pięknie. Podobno oczy są zwierciadłem duszy, warto więc zadbać o to, by były zawsze miały piękną oprawę. Dzisiejsze techniki makijażu sprawiają, że niejedna niedoświadczona w makijażu kobieta, może dostać prawdziwego zawrotu głowy. Prawda jest taka, że dla podkreślenia naturalnej urody oka, wystarczy dobrej jakości mascara. Najlepszy tusz do rzęs to taki, który za jednym razem rozdziela, wydłuża i pogrubia rzęsy, nie sklejając ich przy tym. Dorze, jeśli efekt można kontrolować poprzez nakładanie kolejnych warstw tuszu. Dzięki temu, możemy jednym kosmetykiem, wyczarować zarówno naturalny, jak i teatralny look. Na rynku możemy znaleźć tusze różnych marek, które charakteryzują się różnym kształtem i rodzajem szczoteczki. Od tego jak ona wygląda, w dużej mierze zależy końcowy efekt. Dzięki tak szerokiemu wyborowi, każda kobieta może dostosować mascarę do swoich oczekiwań i do tego, jak danego dnia che wyglądać. Tym bardziej, że tusze do rzęs potrafią mieć przeróżne kolory.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

najlepszy-tusz-do-rzes-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam