|  | 

Biżuteria

Najlepsze serum do rzęs – Zielona Góra

Najlepsze serum do rzęs – Zielona Góra
1 vote, 5.00 avg. rating (63% score)

Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy. Nie sposób nie przyznać temu racji – wystarczy jedno spojrzenie wgłąb cudzych tęczówek, by przekonać się, że to najprawdziwszy fakt. Być może właśnie dlatego kobiety tak bardzo lubią akcentować swoje oczy w makijażach. Ale nie zawsze jest czas na perfekcyjne nałożenie tuszu do rzęs lub staranny demakijaż. Może to skutkować między innymi obciążeniem i pogorszeniem kondycji rzęs naturalnych, czymś, co niepokoi wiele miłośniczek makijażu. Bo jak wiadomo, to właśnie wachlarz długich, podkręcanych rzęs powiększa oko i dodaje wyrazistości każdemu damskiemu spojrzeniu.

Na szczęście są proste sposoby, by poprawić ich kondycję. Najlepsze serum do rzęs widocznie wzmacnia rzęsy i sprawia, że ich naturalny wygląd jest o wiele bardziej atrakcyjny. Może nawet niekiedy da się zrezygnować z używania tuszu? Pamiętaj, że dbanie o naturalność jest zawsze najbardziej opłacalne. Zamiast inwestować w sztuczne rzęsy warto sięgnąć po dobre serum i cieszyć się jego efektami.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

najlepsze-serum-do-rzes-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam