|  | 

Biżuteria

Materiały krawieckie – Zielona Góra

Materiały krawieckie – Zielona Góra
1 vote, 4.00 avg. rating (58% score)

Kiedy denerwuje nas ograniczony wybór odzieży na półkach popularnych sieciówek i mamy wrażenie, że co druga kobieta na ulicy ubrana jest tak samo, to z pewnością jest znak, że pomóc może nam nauka szycia.
Dzięki temu, sami będziemy w stanie uszyć sobie wymarzoną bluzką, spodnie, czy sukienkę, bez skazywania się na noszenie masowych wyrobów.
Odpowiednie materiały krawieckie i maszyna do szycia to podstawa. bez nich nie ruszymy z miejsca. Na szczęście, nie musi być to drogi zakup. Dobrej marki maszynę z drugiej ręki można kupić już za kilkadziesiąt złotych!
Warto pamiętać, że nie wolno porywać się z motyką na słońce i na początek swojej przygody z szyciem poszukiwać wykrojów skomplikowanych ubrań. Na to z pewnością przyjdzie czas później.
Szycia musimy uczyć się na rzeczach prostych, takich jak poszewki na poduszki czy obrusy. tylko dzięki temu opanujemy sztukę prostego prowadzenia ściegów i obsługi naszej maszyny. Na pewno na początku naszej drogi z szyciem zdarzy nam się kilka krawieckich wpadek, wykorzystajmy je więc, by uczyć się na błędach.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

materialy-krawieckie-zielona-gora

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam