|  | 

Biżuteria

Jak ubrać się na wielkie wyjście?

Jak ubrać się na wielkie wyjście?
1 vote, 4.00 avg. rating (58% score)

Nie zawsze wiadomo, co wypada założyć na daną uroczystość. Mężczyźni nie mają tego problemu, mogą bowiem w wersji elegantszej założyć garnitur, w innej zaś zrezygnować na przykład z marynarki. Kobiety zaś zawsze mają kłopot i nawet moda nie zawsze zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Savoir vivre mówi, że lepiej ubrać się skromniej niż przesadnie strojnie i wyróżniać się na tle innych, ale wiadomo, jak jest w praktyce – żadna kobieta nie chce być ubrana gorzej niż inne, a nawet chętnie wyróżnia się na ich tle, rzecz jasna – pozytywnie. Kiedy nie wiadomo więc, na co się zdecydować, można postawić na skromniejszy strój, na przykład włożyć czarną jedwabną koszulę i czarne klasyczne rurki, za to poszaleć z butami albo z biżuterią. Świetnie wyglądają z prostymi strojami na przykład maksymalnie ekstrawaganckie buty w stylu Louboutina albo Irregular Choice. Można też postawić na jeden mocny akcent, na przykład wyrazistą torebkę, modny, rzucający się w oczy naszyjnik bądź błyszczącą bransoletę.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

jak-ubrac-sie-na-wielkie-wyjscie

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam