|  | 

Biżuteria

Jak mieć modną choinkę na święta?

Jak mieć modną choinkę na święta?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Ozdoby choinkowe mogą być robione ręcznie na szydełku lub kupione w sklepie czy na giełdzie gdzie jest najtaniej. Ozdoby takie są w różnych kolorach, więc można sobie kupić na przykład dwa rodzaje bombek o odmiennych kolorach oraz białe światełka, które pięknie oświetlą naszą choinkę. Też można zakładać łańcuchy, ale one już wychodzą z mody, bo ładniejsze są choinki proste bez nadmiaru ozdób. Można, jako ozdobę zaliczyć szyszkę, którą znajdziemy w lesie czy też kupić figurkę przedstawiającą aniołka lub gołębia. Ważnym elementem w całej choince jest szpic, który wygląda jak gwiazda i musi ona wyglądać najładniej z całych ozdób. Można pobawić się z pomarańczami i je wysuszyć tak jak cytryny pokroić i zawiesić przy użyciu nitki, którą wiążemy do igieł choinki. Można kupić też choinkę już gotową ubraną, ale to już nie taka frajda jak się ją ubiera samemu. Na niektórych stronach internetowych można podpatrzyć gotowe i ubrane choinki w różnych kolorach a są też nawet całe białe, które dają piękny efekt.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

jak-miec-modna-choinke-na-swieta

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam