|  | 

Biżuteria

Filcowe torby atakują

Filcowe torby atakują
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Na Decobazaarach i innych Pakamerach zaroiło się od toreb filcowych. Interesujących, nie powiem. Każda w innym stylu – secesyjna Pawinka, trochę folkowy Purol Design, Figurniak w stylu lat 60. i minimalistyczny Marzak.
Zastanawia mnie tylko niesamowita kariera filcu w Polsce. Najpierw biżuteria filcowa, teraz torebki… Jednak patrząc na pogodę za oknem, ciągle czekam na filcowe walonki.

artystyczna biżuteria

A skoro mamy już sukienkę i torebkę na to dzisiejsze wielkie wyjście, to nie pozostało nam nic innego, jak dobrać do nich biżuterię. Najlepiej oryginalną, unikalną, jedyną w swoim rodzaju. Taką, jak te kolczyki powyżej z Galerii Olissimart.
Właścicielka galerii, Ola Pietrucka, to prawdziwa pasjonatka. Potrafi godzinami opowiadać o targach jubilerskich, ratowaniu zabytkowej biżuterii i geniuszu niektórych artystów ze spółdzielni ORNO.
Co prawda wybór biżuterii w Galerii Olissima nie jest jeszcze tak duży, jak mógłby być (najbardziej brakuje mi działu vintage, bo Ola na pewno wynajdywałaby do niego same cuda), ale i tak można już trafić w niej na prawdziwe perełki, takie jak kolczyki Rafała Szumilasa i Sławy Tchórzewskiej widoczne powyżej, czy pierścionki Deka Jewellery.

Najstarsze wpisy tematyczne on-line:

filcowe-torby-atakuja

ABOUT THE AUTHOR

Pozostałe wpisy:

  • Słodki cukierek chanel

    Słodki cukierek chanel

    Kolekcja hc Chanel ss2010 od razu przywiodła mi na myśl obrazy impresjonistycznych malarzy. Wszystko mieni się tu milionami odcieni, kusi delikatnością. Pastelowe barwy zamknięto w formy a to niepoprawnie infantylne, a to zmysłowe i tajemnicze. „…ta sztuka osobista, otulona mgłą, cała w wyznaniach i szeptach; ta koncepcja ludzkiej formy mieszającej się z atmosferą…” – w

  • Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna

    Grzeszna przyjemność sesyjna Wiecie co najbardziej lubię robić w trakcie przygotowań do sesji, tak pomiędzy czytaniem o związku proletariuszy z kaszkietami a przeglądaniem zdjęć z pokazu mody Ewenków? Oglądać modowe teledyski. To taka grzeszna przyjemność. Czuję, że nie powinnam tego robić (nauka, nauka i jeszcze raz nauka – moje motto na najbliższe tygodnie), ale powtarzam